piątek, 20 listopada 2009
Google Chrome OS, założenia, ale bez bety
o
07:59
Bardzo zawiodła mnie prezentacja Google, na której przestawiono podstawowe założenia systemu operacyjnego Chrome OS.
Założenie są proste, żadnych aplikacji w komputerze, wszystkie aplikacje w sieci, dane i pliki w chmurze, system składa się z ...przeglądarki. Dochodzą kolejne ciekawostki, brak obsługi dysków HDD, wspierane będą jedynie pamięci typu flash. W trybie offline komputer z Chrome OS zaczyna służyć jako Ipod (tylko odtwarzacz muzyki i wideo). Chrome OS nie ma modelu zarabiania pieniędzy, nie będzie powiązany z reklamami, przynajmniej w chwili obecnej.
Na pytanie czy Chrome OS będzie obsługiwał, powiedzmy drukarkę, padła niejednoznaczna odpowiedź, że nie. Tą kwestie Google rozważy w innym czasie.
Jako wielki atrybut swojego systemu, Google prezentuje błyskawiczny czas uruchamiania, jest to argument, jednak znaczne przyspieszenie startu systemu tradycyjnego można osiągnąć instalując go na płycie głównej, lub po prostu go usypiając.
To najważniejsze założenie nowego systemu. Z każdą nową informacją coraz bardziej traciłem nadzieję, ten system nie będzie w stanie zawojować świat, poza USA. Jedyne co mogło by mnie przekonać do zakupu netbooka z Chrome OS, to cena 300-400 zł, taki netbook byłby skazany na Chrome OS, i zasadniczo (przez swoją ubogą konfigurację), niekompatybilny z niczym innym, czy producenci się na to zgodzą- wątpię.
W polskich warunkach w ogóle nie wyobrażam sobie używania takiego sprzętu, załadowanie filmu do chmury to godziny oczekiwania (mam na myśli internet przez sim), o limicie transferów niema co mówić. GaduGadu , marzenia, pozostaje GTalk, ewentualnie jakieś widgety do przeglądarki.
Wszystko co Google dotknął do tej pory, zamieniało się w złoto. Są spore szanse, że Chrome OS też bedzie wielkim hitem (po prostu mamy za mało danych, lub źle te dane interpretujemy), jednak wypada się w tym miejscu zastanowić, czy aby Google nie opuściło szczęście. Google wave nie jest tak rozchwytywanym towarem, jak sądzili analitycy, że będzie. Chrome OS też wydaje się być kulą w płot. To jednak dobrze, macie szanse zostać trzecim po Billu i Stevenie, czlonkiem panteonu sław branży IT, wystarczy przeczytać mój artykuł i zastosować się do rad





